HOME

GEORGE RECLOS

FRANK PANIS

FRANCESCO ZEZZA

PATRICIA SPINELLI

ARTICLES

FISH INDEX

PROFESSIONALS

PHOTO GALLERY

LINKS

BOOK REVIEW

AWARDS

MARINE TANK

DISCOVER MEDITERRANEAN

SIDE EFFECTS

HOBBYIST'S GALLERY

MACRO & NATURE PHOTOGRAPHY

DISASTERS WITH DAVE

MCH-DUTCH

MCH PO POLSKU

ARTYKUŁY

ΑΡΧΙΚΗ

ΑΡΘΡΑ

ΕΙΔΗ ΨΑΡΙΩΝ

ΕΠΑΓΓΕΛΜΑΤΙΕΣ

ΦΩΤΟΓΡΑΦΙΕΣ

ΣΥΝΔΕΣΜΟΙ

ΒΙΒΛΙΟΓΡΑΦΙΑ

ΒΡΑΒΕΙΑ

 

 


Zebrać „śmieciankę”I

George J. Reclos, Takis Tsamis, Andreas Iliopoulos

Artykuł ten po raz pierwszy został opublikowany w marcu 2002 roku, w magazynie FAMA.

Z języka angielskiego przełożyła Marzenna Kielan

Kontrolowanie ilości różnorakich składników obecnych w wodzie jest niewątpliwie najistotniejszym czynnikiem wpływającym na powodzenie w utrzymaniu prawidłowo działającego akwarium. Naszym głównym celem jest zwykle zachowaniu na odpowiednim poziomie ilości związków azotowych rozpuszczonych w wodzie.

Azot (N2) jest gazem występującym w atmosferze ziemskiej w dużych ilościach. Stanowi on około 80% jej całkowitego składu, tak więc jest go w powietrzu znacznie więcej aniżeli tlenu lub wodoru. Ponieważ wchodzi w wiele reakcji chemicznych w atmosferze ziemskiej, występuje najczęściej w postaci związków organicznych. Mimo że sama obecność azotu nie wystarcza dla podtrzymania życia, jest on składnikiem absolutnie niezbędnym dla jego istnienia. Dobrze znanymi związkami azotu są przecież białka, DNA i RNA. Wszystkie żywe organizmy wydalają związki azotu, które tworzą się w czasie rozmaitych procesów biologicznych zachodzących w ich ciałach. Jednym z takich dobrze znanych nam, ludziom, składników jest mocznik (produkt uboczny metabolizmu białek). Ryby eliminują składniki azotu poprzez układy wydalniczy i oddechowy.

Prawdopodobnie ilość wprowadzanych do wody akwarium związków azotu można by zredukować poprzez ograniczenie lub zaprzestanie podawania pokarmów. Ale ryby wydalają związki azotu także w procesie oddychania – poprzez skrzela. Im silniejszy stres, tym więcej w akwarium związków azotu. A im więcej w wodzie akwarium związków azotu, tym bardziej zestresowane ryby – obecność amoniakui azotynów  nasila bowiem stres. W ten sposób koło się zamyka. Zazwyczaj nietoksyczny jon amonowy (NH+4), który znaleźć można w wodzie kwaśnej, lub toksyczny amoniak (NH3), znajdujący się najczęściej w wodzie alkalicznej, są utleniane przez bakterie Nitrosomonas spp. do postaci azotynu (NO-2), który może być jeszcze bardziej trujący aniżeli amoniak, zwłaszcza w wodzie kwaśnej, gdzie tworzy śmiertelnie niebezpieczny kwas azotowy (III) HNO2 (zwany dawniej azotawym – przyp. tłum.). Przebiegająca dalej przy udziale bakterii Nitrobacer spp. nitryfikacja powoduje powstawanie azotanów (NO3-), które razem z fosforanami (PO43-) i krzemianami (SiO4-2) wykorzystywane są przez rośliny jak nawóz. W czasie procesu nitryfikacji potrzebny jest także tlen i dlatego bakterie biorące udział w tej przemianie nazywane są aerobowymi. Proces przeciwny do nitryfikacji nazywany jest denitryfikacją i zachodzi przy braku tlenu, a prowadzą go bakterie beztlenowe (które znaleźć można zazwyczaj w „żywej skale” lub „żywym piasku”). W czasie denitryfikacji ostatecznym produktem procesu staje się azot lub jego podtlenek. Gazy te uwalniane są najpierw do wody, a następnie poprzez wymianę gazową do atmosfery lub też zostają zaabsorbowane przez bakterie zwane Cyanobacteria. Cyanobacteria, znane jako glony nazywane są sinicami, a występować mogą w kolorze innym aniżeli wyłączne „cyanon” (w języku greckim „niebieski”). Sinice przybierać mogą barwę czerwonawą, zielonkawą, brązowawą, niebieskawą a nawet czarną. Są one jednokomórkowymi organizmami tworzącymi w akwarium obrzydliwe, śliskie powłoki pokrywające dekoracje i rośliny. Są one czymś pośrednim pomiędzy glonami a bakteriami i często nazywane bywają glonami „rozmazującymi” lub „tłustymi”. Jeśli sinice znajdą się w środowisku oligotroficznym (niewiele składników pokarmowych), ich szkodliwość jest niemal niezauważalna – nie są wówczas w stanie rozwijać się w dużych ilościach. Jeśli jednak ich środowisko bogate jest w składniki odżywcze takie jak fosforany, azotany, krzemiany i inne, rozrastają się niezwykle szybko. Najgorsze (z punktu widzenia akwarysty) są sinice przybierające kolor czerwony lub brązowy. Cyanobacteria mają zdolność pobierania azotu z atmosfery oraz wiązania go w swoich komórkach, jeśli jest on rozpuszczony w wodzie. Kiedy takie „pełne azotu” sinice są zjadane przez organizmy roślinożerne, azot przekształcony zostaje w dobrze znane związki amonowe, a następnie azotyny i w końcu azotany (patrz: rys. 1).

Im bardziej alkaliczna jest woda w naszym akwarium, tym toksyczniejszy w niej amoniak. Fakt ten jest bardzo istotnym czynnikiem przemawiającym za unikaniem kumulacji tego związku, zwłaszcza w zbiorniku wymagającym zasadowego odczynu pH takim jak akwarium słonowodne lub zbiornik imitujący biotop jednego z Wielkich Jezior Afrykańskich. I na odwrót, im kwaśniejsza woda w akwarium, tym niebezpieczniejsze stają się azotyny. Bakterie biorące udział w nitryfikacji, aby poradzić sobie z przemianą amoniaku w azotyny, zużywają ogromne ilości nieorganicznego węgla. Wszystek węgiel zużywany w ten sposób pochodzi z rozpadu węglanów, dwuwęglanów   i innych związków odpowiedzialnych za prawidłowe buforowanie (stabilizowanie) parametrów chemicznych wody. Sytuacja taka spowodować może gwałtowne obniżenie się wartości pH.

Natura rozwiązała ten szczególny i poważny problem na długo przed tym, zanim akwaryści w ogóle zdążyli zauważyć jego istnienie. Falowanie, pływy i skład morskiego podłoża stanowią czynniki pozwalające na wyeliminowanie substancji organicznych zawierających azot i inne pierwiastki. Proces ten łatwy jest do zaobserwowania na plaży, gdzie rozbijające się o skały lub o brzeg fale tworzą swoistą „pianę”. Jej źródłem jest właśnie „wymywanie” substancji zawierających głównie białka, które są bogate w azot.

Aby zbudować, coś, co byłoby odpowiednikiem tego naturalnego procesu, człowiek skonstruował odpieniacz białek.

Budowa i funkcjonowanie

Znane są dwa rodzaje odpieniaczy – napędzane pompami powietrznymi i wykorzystujące inne specjalne pompy. Odpieniacze zbudowane są zazwyczaj z plastiku, włokiem akrylowych lub szklanych. Obydwa rodzaje odpieniaczy usuwają z wody tłuszcze, kwasy tłuszczowe, kwasy organiczne, aminy, lipidy, fosforany, fenole, węglowodany, jodki, metale związane z białkami i oczywiście same białka. Lista usuwanych w ten sposób z wody związków jest oczywiście znacznie dłuższa, ponieważ metale wiążące się białkami można znaleźć także w detrytusie i innych związkach pochodzenia roślinnego czy zwierzęcego. Także niektóre z witamin stanowią źródło azotu. Woda wodociągowa również zawiera pewną ilość azotanów. A ponieważ azotany są związkami odżywczymi koło przemian azotu nadal się obraca.

Odpieniacze białek zbudowane są głównie z cylindrycznych, długich tub reakcyjnych oraz mniejszych zbiorników, do których przelewa się piana (tzw. odbieralniki). Wewnątrz cylindra wtłaczane doń powietrze miesza się z wodą, tłocząc białka, które przyjmują postać piany.

  • Zasilane pompą powietrzną odpieniacze zazwyczaj umieszczane są w akwarium, a woda wchodzi i opuszcza cylinder od dołu. Wewnątrz cylindra umieszczony jest kamień napowietrzający. Całość zasilana jest powietrzem wtłaczanym w postaci tak wielu bąbelków, jak to jest możliwe. Efekt taki osiągnąć można dzięki drewnianemu rozpraszaczowi lub doskonałej jakości kamieniowi napowietrzającemu i bardzo silnej pompie.
  • Zasilane inną pompą odpieniacze są nieco bardziej skomplikowane w budowie. Woda wpływa do cylindra poprzez specjalny wlot, a opuszcza go przez inny wylot. Oba otwory wywiercone są w ściance cylindra. Mogą być one zasilane wodą przelewającą się do środka lub wtłaczaną przez pompę. Druga pompa miesza wodę znajdującą się już w cylindrze. Ta właśnie pompa wyposażona jest w dyszę Venturiego. Dysza  jest niedużym urządzeniem umiejscowionym zwykle na dnie cylindra. Woda skierowana zostaje do rury poprzez przewężenie. Ciśnienie przed przewężeniem jest wysokie, podczas gdy to za nim – niskie. Niskie ciśnienie za przewężeniem powoduje, że powietrze wessane zostaje z jednego wejścia lub większej ich liczby do dyszy Venturiego, tworząc w ten sposób bardzo udane bąbelki powietrza.

Ponieważ dysza Venturiego redukuje obroty pompy, zamiast w klasyczny pompa wyposażona jest w wirnik igiełkowy. Wirnik taki ma ogromną moc i może obracać się ponad 3000 razy na minutę.

 W sprzedaży znajdują się obecnie dwa rodzaje tego typu odpieniaczy. Pierwszy działa zgodnie z ruchem wpływającego powietrza i wody, podczas gdy drugi działa przeciwnie do ruchu wody i powietrza.

Jak i dlaczego to działa?

Powierzchnia organiczna, czyli aktywne molekuły (surftakanty)  przyciągane są do powierzchni pęcherzyków powietrza, co spowodowane jest działaniem tych ostatnich niczym specyficznego rodzaju kleju. Molekuły zostają spolaryzowane, a efektem tego jest powstanie dwóch stron cząsteczki: „hydrofilnej” i „hydrofobowej”.  Podczas gdy pierwsza ze stron (hydrofobowa) pozwala im na rozpuszczenie się w rozpuszczalnikach organicznych („boją się” wody), ich druga strona (hydrofilna – „lubiąca” wodę) pozwala im na kontakt z wodą. Tak więc pęcherzyki powietrza zbierają molekuły w czasie ich kontaktu z wodą wewnątrz tuby reakcyjnej, ponieważ oferują one molekułom dwie rzeczy, które te „lubią” – powierzchnię wody i brak powierzchni wody (powietrze). Robiliśmy jako dzieci bańki z mydła? Pamiętamy wszystkie kolory tęczy widoczne na nich? Przyczyna była prosta – to dlatego że mydło przywierało ściśle do ogromnych baniek, które wydmuchiwaliśmy ze słomki. Tak samo zachowują się wszystkie resztki i inne organiczne mazie w wodzie naszego akwarium. Te wspaniałe kolory tęczy, które mogliśmy podziwiać w naszych bańkach mydlanych były światłem rozszczepiającym się na cienkiej powierzchni mydła! W naszych odpieniaczach pęcherzyki są mikroskopijne i dlatego efekty zobaczyć można dopiero, gdy już popękają i znajdą się w odbieralniku. Najważniejszą kwestią w odpienianiu jest powierzchnia wzajemnego oddziaływania wody i powietrza. Działa ona poprzez wykorzystanie napięcia powierzchniowego i polaryzacji molekuł. Proces taki zachodzi również w naszych płucach. Pęcherzyki płucne tworzą względnie dużą powierzchnię, na której krew (w postaci bardzo cienkiej powłoki) wystawiona zostaje na działanie powietrza, dzięki czemu „resztki” (głównie dwutlenek węgla) mogą zostać wymienione na tlen. Tak więc im większa powierzchnia wymiany, tym efektywniejsza praca urządzenia usuwającego resztki – także odpieniacza. Kształt pęcherzyków także odgrywa istotną rolę. Kula uznawana jest za bryłę, która tworzy największą możliwą powierzchnię, co jak już wiemy ma kluczowe znaczenie (dlatego właśnie większość komórek, o ile to tylko możliwe, ma kształt kulisty).  Mówiąc zaś o komórkach, warto wspomnieć, że dzielą się one, gdy urosną zbyt duże ponieważ „zauważają” automatycznie, że ich masa staje się zbyt duża wobec ich powierzchni, co nie pozwala im pracować wydajnie.  Komórki zdecydowanie preferują mniejszą masę przy stosunkowo dużej powierzchni, dzięki czemu ich wymiana substancji odżywczych ze środowiskiem jest efektywniejsza.

Taka sama zależność widoczna jest także w działaniu odpieniacza. Wielkość pęcherzyków powietrza ma istotne znaczenie. To, czego potrzebujemy, to jak największa liczba jak najmniejszych pęcherzyków. Zmusza to producentów odpieniaczy do używania środków i urządzeń, które będą w stanie wytworzyć ogromną liczbę maleńkich pęcherzyków powietrza. Kiedy te stają się zbyt duże albo ich liczba zostaje zredukowana, wydajność odpieniacza gwałtownie spada. W takim właśnie momencie należy wymienić kamień napowietrzający lub wyczyścić dokładnie wszystkie drogi, którymi  powietrze dostaje się do odpieniacza. Również dlatego właśnie odpieniacze używane w akwariach słonowodnych pracują znacznie lepiej aniżeli w akwariach słodkowodnych. Jeśli umieścimy zwykłą pompę powietrzną ze zwykłym kamieniem napowietrzającym w akwarium słonowodnym, zauważymy natychmiast, że pęcherzyki powietrza wytwarzane przez tę pompę są znacznie mniejsze (a ich liczba jest zdecydowanie większa), w porównaniu do tych, które ta sama pompa jest w stanie wytworzyć w zbiorniku słodkowodnym. Dzieje się tak oczywiście za przyczyną większej gęstości słonej wody. Nie oznacza to jednak, iż można powiedzieć, że odpieniacz nie będzie działał w wodzie słodkiej. Należy wówczas po prostu użyć wydajniejszej pompy powietrznej i tak wielu drewnianych rozpraszaczy, jak to tylko możliwe, lub upewnić się, że kamień napowietrzający, którego używamy, produkuje możliwie najmniejsze bąbelki. W ten sposób, używając pompy powietrznej przeznaczonej dla znacznie większego akwarium i drewnianych rozpraszaczy, możemy uzyskać odpieniacz działający wydajnie także w słodkiej wodzie. Powodem, dla którego odpieniacz w akwariach słonowodnych jest urządzeniem używanym obowiązkowo, są znacznie mniejsze podmiany wody, które trzeba wówczas wykonywać. Duża podmiana wody w akwarium słonowodnym jest bowiem zawsze związana z ryzykiem i wysokim kosztem. Akwaryści posiadający zbiorniki słodkowodne mogą więc także wybrać między większymi i częstszymi podmianami wody, a użyciem odpieniacza jako urządzeniem z wyboru – dodatkowym. Woda dostająca się do cylindra zawiera skoncentrowaną ilość surfakantów.  Koncentracja ta jest redukowana, w miarę jak woda podnosi się, ponieważ większość surfakantów pozostaje przyczepiona do pęcherzyków powietrza. Białkowa piana nie opuszcza więc odbieralnika. Piana ta zbudowana jest głównie z azotanów, które pozostawione w wodzie mogą ulec mineralizacji i nagromadzeniu. 

Wydajność

Z uwagi na to, że odpieniacze białkowe usuwają większość składników organicznych z wody przy pomocy środków fizycznych (wyłącznie wody i powietrza), zanim jeszcze składniki te staną się silnie trujące, uważane są często za najwydajniejsze urządzenia filtrujące. Można więc stwierdzić, że wspomagają bardzo skutecznie działające filtry biologiczne. Ponadto w pianie wyłapane zostają mechanicznie także niektóre bakterie i fitoplankton, które następnie usuwane są razem z substancjami organicznymi. Odpienianie takie, usuwające wszelkie pożywki organiczne, jest także najefektywniejszym sposobem kontrolowania rozwoju Cyanobacteria. Stosowanie chemicznych środków przeciwko glonom lub antybiotyków (np. erytromycyny) jako alternatywy wobec odpieniacza jest więc bardzo nierozsądne. Glony i sinice zginą na skutek stosowania chemii, ale gdy tylko woda znów będzie bogata w substancje odżywcze pobudzające ich rozwój, pojawią się ponownie. Zdecydowanie rozsądniej jest więc potraktować problem „od podstaw” – wyeliminować wszelkie zbędne substancje organiczne.

Czynnikiem determinującym wydajność odpieniacza białkowego są, jak już wiemy, wielkość pęcherzyków powietrza, ilość powietrza wpadającego do urządzenia i czas, w jakim pęcherzyki te działają aktywnie w odpieniaczu. Pożądana wielkość pęcherzyków zawiera się pomiędzy 0,5 a 1,0 mm. Wielkość taka maksymalizuje powierzchnię pęcherzyków bez obniżania ich „pływalności”. Ilość wpadającego do urządzenia powietrza określa stosunek wody do pęcherzyków powietrza w odpieniaczu. Rekomendowaną ilością wpływającego powietrza, zdolnego do wytworzenia piany jest 1,8 cm/sek przez cm2  powierzchni głównego cylindra odpieniacza. Odpowiednia ilość wpadającego do urządzenia powietrza podniesie jego wydajność dzięki wytworzonej w ten sposób wydajnej pianie i uzyskanej tej drogą dużej powierzchni aktywnej wymiany. Czynny czas wymiany pęcherzyków kontrolowany jest głównie przez dwa czynniki – wysokość głównego cylindra odpieniacza białkowego i ilości przepływającej przez urządzenie wody. W tym przypadku trudno jednak dopatrzyć się jakiejś złotej reguły, ponieważ oba te czynniki związane są mocno z budową charakterystyczną dla każdego odpieniacza, a także z charakterystyką samego zbiornika.

Wielkość i instalacja

Wielkość urządzenia odpieniającego jest oczywiście związana z rozmiarami akwarium, w którym chcemy takie urządzenie zainstalować. Ogólnie ujmując, można powiedzieć, że odpieniacz o wysokości  120 cm, średnicy cylindra 15 cm i przepływie wody około 1.200 l na godzinę może zostać zainstalowany w zbiorniku o pojemności 600 l. Odpieniacz powinien bowiem być w stanie przetworzyć przynajmniej równowartość jednego zbiornika pełnego powierza i jednego zbiornika pełnego wody w ciągu godziny. Dla większości zbiorników ilość wody, którą musimy określić, jest zadaniem łatwym. Ilość powietrza już niestety nie. Większość współprądowych (wyjaśnienie poniżej) odpieniaczy pracuje ze zbyt małą ilością powietrza. Jeśli dysponujemy odpieniaczem,  w którym powietrze może wychodzić tylko przez jeden wylot, łatwo jest zmierzyć przepływ. Wystarczy wziąć dużą plastikową torebkę (taką o pojemności 8 litrów będzie wystarczająca), opróżnić ją i umieścić wokół wylotu powietrza. Teraz wystarczy już tylko zmierzyć, ile czasu zajmie jej napełnienie się i wykonać proste działanie matematyczne.

W sprzedaży znajdują się obecnie trzy podstawowe typy odpieniaczy: współprądowy napędzany powietrzem, z systemem Venturiego i z pompą wtłaczającą zmiksowane powietrze w dół odpieniacza (patrz: rysunek). Wszystkie typy działają skutecznie, wszystkie są chętnie kupowane. Wszystkie też wymagają pewnego dostosowywania do danych warunków. Należy więc spodziewać się, że przez pierwszy miesiąc nieco czasu poświęcić trzeba będzie na nauczenie się precyzyjnego docierania odpieniacza.

 

 

Miejsce, w którym można zainstalować odpieniacz, nie jest aż tak istotne. Możemy umieścić go wewnątrz zbiornika (odpieniacze wewnętrzne) lub też na zewnątrz (zawiesić lub postawić). Jeśli jest to odpieniacz odpowiedniej dla naszego akwarium wielkości, będzie produkował pianę niezależnie od miejsca, w którym go ustawimy. Jeśli znajduje się w zbiorniku filtracyjnym, musi zostać postawiony w komorze, gdzie woda wpada do zbiornika filtracyjnego. Zachęcamy do zainstalowania odpieniacza przed zbiornikiem filtracyjnym, a wyrażając się jeszcze precyzyjniej, przed chemicznymi, a za mechanicznymi wkładami. Powodem takiego zalecenia jest to, że wiele (widzialnych lub nie) cząsteczek „resztek” zostanie usunięte w czasie filtracji mechanicznej, zanim jeszcze dotrze do odpieniacza, dzięki czemu przedział filtracji chemicznej (zazwyczaj węgiel aktywowany) będzie miał mniej pracy, co znacznie wydłuży jego działanie. Wylot odpieniacza może następnie zasilać złoże biologiczne spienioną wodą. Znacznie lepiej, gdy woda wpadająca do odpieniacza zbierana jest z powierzchni akwarium, a jeszcze lepiej, gdy dostaje się tam z otworu wywierconego w akwarium. Upewnić należy się przy tym, że konstrukcja jest wyposażona w wysokiej jakości zawory i wodoszczelne doprowadzenia, a poziom wody i jej przepływ powinny być przedmiotem szczególnej uwagi (patrz: rysunek).

 

Aby działał lepiej

  • Aby spienianie było wydajne, powinniśmy upewnić się, czy posiadamy odpieniacz odpowiedniej wielkości, a przepływ stanowi równowartość pojemności co najmniej dwóch zbiorników na godzinę.
  • Odpieniacz musi wytwarzać bardzo drobne pęcherzyki powietrza (o rozmiarach pomiędzy 0,5 do 0,8 mm są najbardziej pożądane), a czas aktywnego kontaktu jest jak najdłuższy. Im drobniejsze są bowiem pęcherzyki, tym większa jest tworzona przez nie powierzchnia i tym więcej czasu potrzebują, aby zwiększyć swoją wielkość (daje to więcej czasu aktywnego kontaktu). Im dłuższa tuba reakcyjna, tym dłuższy czas kontaktu.
  • Sprawdzić należy także odbieralnik i szyjkę (cylinder, w którym podnosi się piana). Powinny być łatwe do rozmontowania, co pozwala na częsty przegląd. Szyjka powinna być odpowiednio długa, dzięki czemu możliwe jest prawidłowe wysuszenie i zebranie piany.
  • Sprawdzić trzeba rury, instalacje, wloty oraz wyloty. Wloty i wyloty powinny być zbudowane tak, aby można było nadzorować ilość wody, jaka nimi wpada i wypada.
  • Dokładnie przyjrzeć należy się każdemu zaworowi systemu. Odpieniacze wyposażone w zawory typu zastawkowego   są łatwiejsze do regulowania i do kontroli (niż zawory kulkowe). Zawory kulkowe sprawdzają się, jeśli używa się ich tylko do otwierania lub zamykania przepływu i działają niczym bramka, są jednak niezbyt odpowiednie do wygodnego regulowania przepływu.
  • Jeśli będziemy mieli do czynienia z odpieniaczem zasilanym pompą powietrzną, należy upewnić się, czy jest ona wystarczająco silna i dostarczy do urządzenia odpowiednio dużo powietrza.
  • Warto użyć większej liczby kamieni napowietrzających. Należy przynajmniej podwoić liczbę kamieni zalecanych przez producenta. Pamiętajmy, że nie ma praktycznie możliwości wytworzenia nadmiarowej ilości piany w akwarium. Drewniane rozpraszacze (kostki) produkują bardzo udane pęcherzyki. Odpieniacze o średnicy większej niż 10 cm pracują lepiej z dwoma drewnianymi rozpraszaczami. Najpierw należy włączyć pompę, a dopiero potem włożyć kamień napowietrzający do wody. Trudniej jest pompie przepchnąć powietrze przez nasiąknięty już kamień (zwłaszcza jeśli jest on zbudowany z drewna).
  • System Venturiego nie wymaga częstych wymian, ale poświęcić mu trzeba nieco czasu i prób. Dobrze wybrać jest te urządzenia, które mają zawór regulujący przepływ, co pozwoli uzyskać odpowiednią liczbę odpowiedniej wielkości bąbelków. Te urządzenia, które mają pompę wodną, wypełniają odpieniacz wielką liczbą pęcherzyków powietrza i sprzedawane są pod nazwą odpieniaczy Venturiego. Pompy zainstalowane do tych odpieniaczy wyposażone są w wirnik igiełkowy mieszający wodę i powietrze znacznie wydajniej.
  • Rozpraszacze powietrza (kostki i klocki) stanowią odwieczny dylemat: „co było pierwsze – kura czy jajko?”. Oczywiście, chcielibyśmy zwiększyć przepływ powietrza i zmniejszyć wielkość pęcherzyków; są to jednak zupełnie wykluczające się cele. Najlepiej doprowadzić więc do tego, aby istniejący przepływ powietrza tworzył jak najmniejsze pęcherzyki (1/2 mm). Szklane i drewniane kostki napowietrzające działają świetnie, gdy są nowe, czyste. Trzeba mieć więc na nie oko i starać się trzymać przynajmniej dwa komplety – jeden w użyciu i drugi na czas czyszczenia tych pierwszych, co wydłuży znacznie okres życia obu zestawów.

Na co zwrócić uwagę

Odpieniacze są niezwykle wrażliwe na wszelkie zmiany, jakie się w nich pojawiają. Kurz, środki owadobójcze lub aromatyzowane odświeżacze powietrza i opary farby wywierają wpływ na ich działanie. Wszystkie te substancje redukują ilość wytwarzanej piany. Tłuszcz z powierzchni skóry ludzkiej także może gwałtownie zmniejszyć ilość piany wytwarzanej przez odpieniacze. Także karmienie ryb obniża okresowo ilość piany. Dzieje się tak z powodu oleistych lub tłustych substancji, które wprowadzone do systemu obniżają napięcie powierzchniowe wody. Nie należy się więc dziwić, obserwując zmianę ilości wytwarzanej piany nawet przez kilka godzin po ostatnim karmieniu ryb lub włożeniu rąk do akwarium.

Na działanie odpieniacza wpływ wywiera także on sam. Temperatura, pH, przepływ wody i powietrza, wielkość tuby reakcyjnej, napięcie powierzchniowe, specyfika ciążenia, a także czynniki takie jak cechy pęcherzyków (wielkość, liczba i rozmieszczenie, a także sposób ich utworzenia) mają znaczenie dla działania odpieniacza.

Odpieniacz należy też regularnie czyścić, a pojemnik zbierający pianę powinien być systematycznie opróżniany. Zarówno sucha, jak i mokra piana są bowiem trujące z uwagi na wysoką koncentrację składników toksycznych. Należy zwrócić uwagę, aby najmniejsza choćby część piany nie wracała ponownie do akwarium z powodu błędu lub nieprawidłowej konstrukcji urządzenia. Niektóre odpieniacze wyposażone są w przelew znajdujący się na odbieralniku. Poprzez przelew białka w postaci piany usuwane są z odbieralnika. Jeśli w naszym odpieniaczu nie ma przelewu, możemy wywiercić w nim otwór (od dwunastu do szesnastu mm będzie wystarczający) i przy pomocy rurki pozbywać się mokrej piany nawet bezpośrednio do domowego systemu kanalizacyjnego.

Duża turbulencja na szczycie tuby reakcyjnej przeciwdziała prawidłowemu oddzieleniu suchej piany i spienionej wody, ograniczając w ten sposób działanie urządzenia. Także wartość pH nie pozostaje bez wpływu na tworzenie się piany. Wraz ze zmianami pH następującymi w ciągu doby, zmienia się także wydajność odpieniacza. Im wyższe jest pH, tym silniej połączone są organiczne molekuły z powierzchnią pęcherzyków.

Z powodu różnic w strukturze różnych białek, niektóre z nich ulegają spienieniu łatwiej niż inne, ponieważ pH wpływa także na ich jonizację (im dalej od ich punktu izoelektrycznego, tym są bardziej zjonizowane), co wiąże się bezpośrednio z ich stopniem przyciągania elektrostatycznego.

Specyfika ciążenia także wpływa na odpienianie, ponieważ rozpuszczone sole zwiększają stabilność pęcherzyków powietrza (lepsza lepkość wody).

I ostatni, choć równie ważny element związany jest z temperaturą wody – w miarę wzrostu ciepłoty napięcie powierzchniowe się zmniejsza. Im wyższa jest temperatura wody, tym łatwiej tworzy się więc piana i jest ona sucha i stabilna.

Wady

Odpieniacze białkowe usuwają z wody pierwiastki śladowe, które należy uzupełniać. Proces ten dopełniony zostaje dzięki regularnym podmianom, które wprowadzają pierwiastki śladowe zawarte w wodzie wodociągowej.

Odpieniacze zasilane pompami powietrznymi mają pewne słabe strony w porównaniu z tymi, które napędzane są innymi pompami. Problemem najważniejszym staje się fakt, iż nie są one w stanie wytwarzać w sposób stały odpowiedniej jakości pęcherzyków.

Wnioski

Odpowiednio zaprojektowane i zainstalowane w systemie akwarium odpieniacze mogą być bardzo wydajnymi urządzeniami do usuwania składników organicznych, które pozostawione w zbiorniku mogłyby zamienić się w związki trujące. Spienianie (zarówno powierzchni, jak i białek) zapewnia też wysoki stopień stężenia tlenu w wodzie. Wraz ze spienianiem powierzchni usuwana jest warstewka tłuszczu, dzięki czemu wymiana gazowa na powierzchni wody jest wydajniejsza. Zjawisko to wystawia cienką powierzchnię spienionej wody na działanie powietrza. Odpieniacze białkowe usuwają resztki organiczne, zanim ich rozpad biologiczny i chemiczny spowoduje wysokie zużycie tlenu. Dzięki takiej sytuacji uzyskujemy stabilny poziom pH w naszym zbiorniku.

            Nawet nieodpowiedniej wielkości, częściowo zapchany odpieniacz lepszy jest aniżeli brak odpieniania. Wybierając odpowiedniej wielkości urządzenie, zainwestujemy więc nasze pieniądze w najlepszy sposób. Szczegóły związane z samodzielną budową odpieniaczy, tak zwane DIY (Do It Yourself – przyp. tł.) znaleźć można na wielu akwarystycznych stronach internetowych. Należy jednak pamiętać, aby wybrać dobry projekt i odpowiedniej jakości materiały, jeśli chcemy, aby operacja taka skończyła się sukcesem. Budowa taka wymaga również znajomości podstaw spieniania. Jest to jednak możliwe i z pewnością poza oszczędnością przynieść nam może satysfakcję z wykonania potrzebnego urządzenia samemu.

 

Bibliografia:

  1. Anderson Bryce P., 1971. Protein skimmer. Marine Aquarist. 2(4): 71
  2. Dryer Scott & Delbeek J.C., 1991. To skim or not to skim? That is the question; understanding and using protein skimmers can make all the difference. AFM 1
  3. Escobal P.R., 1995. Inside protein skimmers; more than you ever wanted to know. AFM 2/95
  4. Giovanetti T.A., 1988. Protein skimmers and ozone in marine aquaria… their use and maintenance. FAMA 5
  5. Giovanetti T.A., 1991. How to evaluate a protein skimmer. TFH 11
  6. Goldstein R.J., 1993. Protein skimmers; innovative thinking and modern technology make them jewels among aquarium products. Pet Age 11
  7. Greco F., 1987. The living reef, comments on miniature coralreef systems. Part one: protein skimming and ozonation. FAMA 9
  8. Keith R.E., 1980. Protein skimmers in the marine aquarium. FAMA 9
  9. Lemkemeyer J., 1988. The marine aquarium; possible without a skimmer? Today’s Aquarium 1
  10. Montgomery B., 1990. The misunderstood co-current protein skimmer. FAMA 5
  11. Nilsen A.J., 1990. The successful coral reef aquarium, part 1: protein skimming. FAMA 8
  12. Thiel A.J., 1992. Servicing your protein skimmer. FAMA 10
  13. Thiel A.J., 1989. Advanced reef keeping. Aardvark Press
  14. Wilkens P., 1992. Technological overkill? Skimmers and trickle filters: pros and cons. TFH 2
  15. Dwivedy R.C., 1973. Removal of dissolved organic through foam fractionation in closed cycle systems for oyster production. American Society of Agricultural Engineers.
  16. Wheaton F.W., 1977. Aquacultural Engineering.
  17. Wotton R.C., 1988. Dissolved organic material and trophic dynamics.
  18. Achterkamp A., 1986. De eiwitafschuimer … ja – ne? Het Zee – Aquarium 36
  19. Delbeek J.C. & Sprung J., 1995. A comprehensive guide to the identification and care of tropical marine invertebrates. Vol. 1, second edition

 

Back ] Up ] Next ]

  Redakcja i tłumaczenie wersji polskiej TMH – Marzenna Kielan (mkielan@sm.pl)

Jeśli chciałby umieścić na swojej stronie link do naszej witryny użyj tej ścieżki: www.MalawiCichlidHomepage.com/images/mch.gif

Najlepiej oglądać w rozdzielczości 800 X 600 lub 1024 X 768

Site Search 

Contact us

       

Malawi Cichlid Homepage © 1999-2006. All rights reserved.